Skoro wczoraj "Jah Jah" i "Vito" rozmawiali o obciachowych białych skarpetkach i sandałach, to na Antyforum możemy podzielić się swoimi typami
Mój numer jeden to laska ubrana od stóp do głów w ciuchy koloru tzw. odblaskowej zieleni, łącznie z torebką, butami, kolczykami i spinkami we włosach.

Spoko, widziałem lepszy przypadek - kolesiówa o skórze koloru gówna [tak, tak, kolejna ofiara nadmiernego solaryzowania się], farbowana blondi ubrana w......różowe, futrzane buty, do tego różową kurtkę i różowe spodnie, ach, bym zapomniał do kompletu miała różowe nauszniki

dla mnie największy obciach to kierowcy starych ztjuningowanych golfów albo tico. jedzie to takim złomem, nie dość, że śmierdzi to jeszcze ryczy jakimś technem ze środka... fuj! i do tego nigdy nie wiadomo czy się na autostradzie nie urwie jeden z siedmiu spojlerów i nie poleci w moja stronę;p
ja widziałem chyba na Kulcie laskę we frotowym różowym dresie wyskoczyła góra i dół na różowo żeby jeszcze fajna była ale nie dość że brzydka to jeszcze grubsza niż ja
jeszcze grubsza niż ja
Coś chyba kłamiesz
takich grubych lasek niema 
jeszcze grubsza niż ja
Coś chyba kłamiesz
takich grubych lasek niema 
wierz mi tez tak myślałem do tamtego momentu
dla mnie największy obciach to kierowcy starych ztjuningowanych golfów albo tico.
Popieram. Nie dość, że to stare graty, to jeszcze są tak "okaleczone" przez tzw. wiejskich tunerów, że aż strach.
P.S. Ostatnio widziałem ostatni krzyk obciachowej mody: chromowane kołpaki ze spinerami. 
mnie najbardziej rozwala maluch z wlotem powietrza na masce. MISTRZOSTWO ŚWIATA!

Mnie rozwalił kiedyś koleś, który ozdobił samochód drewianymi płytami (pokazywali to w Top Gear). Inny zamontował w tylni spoiler chyba z 15 rur wydechowych, nie doliczyłem dokładnie, mogło być ich więcej.
A najlepsze w tym wszystkim jest to, że te samochody są najczęściej starsi niż ich kierowcy
