Po długiej dyskusji, cechującej się wzajemnym zrozumieniem

, w późnych godzinach wieczornych doszłam do wniosku, iż moim przedmiotem pożądania jest... łóżko

Pożądam go regularnie co 14-20 godzin, im większe tym lepsze

Poza tym chciałabym własne 4 ściany, samochód i dobę 48-godzinną
A Wy
pozdrawiam

ja bym chciał garaż w nim wystarczyłby mi:
-Shelby gt500
-Aston martin db9
- i jakiś ładny chopper najlepeij produkcji occ
do tego jakieś 10mln na koncie i całe życie żyłbym z odsetek
reszta jakoś by sie ułożyła

ta pomarzyć
a ja bym chciał miec trochę spokoju;p żeby sie ode mnie odpieprzyli ci co sie mają odpieprzyć a potem sobie wszystko poustawiam po mojemu i będzie dobrze

Ee tamm

Ja bym chciała żeby pan od pewnego przedmiotu dał nam wszystkim święty spokój i generalnie zebym nie musiała sie martwic o jutro


I zeby zawsze starczyło mi na ksiazki i płyty. to jest to!
Ps: Jakbyśmy mieli dobę 48 godzinną to chcielibysmy 72...;-)
no w sumie masz rację

tyna: właśnie ujawniły się pierwsze objawy Twojego pracoholizmu

uważaj bo to choroba

-Shelby gt500
-Aston martin db9
- i jakiś ładny chopper najlepeij produkcji occ
Ja jeszcze do tego dodam jakąś śliczną Alfę Romeo, albo Jaguara E-type i jestem szczęśliwym człowiekiem. (no, prawie szczęśliwym) 
tyna: właśnie ujawniły się pierwsze objawy Twojego pracoholizmu

uważaj bo to choroba

To, że o tej porze jeszcze jestem w pracy, wcale nie oznacza, że jestem pracoholiczką
A wolnego czasu nigdy nie jest za dużo 
To, że o tej porze jeszcze jestem w pracy, wcale nie oznacza, że jestem pracoholiczką
taa, podobno zaprzeczanie jest jednym z objawów uzależnienia 
przemyślałem sprawę...
tak naprawdę nie pożądam niczego więcej! ba, mam nawet za dużo, od ręki chciałbym się pozbyć auta, telefonu itd... niesamowite dupozawracacze!
a dzisiaj to już mam dość;p
pozbyć auta, telefonu itd...
adres znasz co prawda twojego autka nie jest na mojej liście powyżej ale lepszy to niż nic a tak poważnie to nie wiem jak wy ale ja tak spojrzałem co mógłbym chcieć i specjalnie nie narzekam oczywiście zawsze mogło być więcej czasu kasy ale to co mam jakoś mi wystarcza i tak w głębi duszy chyba jestem zadowolony z życia a wy?