Wreszcie Paradise troche inny jak Depeche-szowski. 21.05.2007 wydane zostało In Requiem, płyta ktora mile mnie zaskoczyla. Plyta na ktorej wreszcie slychac Paradise z dawnych lat. W zasadzie mozna by ta plyte ciachnac na pol i smialo powiedziec ze w pierwszej czesci mamy Paradise z okresu Icon i Draconian Times ( dla mnie najlepszy produkt PL ) a w drugiej Paradise eksperymentujacy i trzymajacy forme z ost plyt. Dobre ale juz wyswiechtane i z lekka nudzace pomysly na nowe kawalki. Krotko - to juz bylo. Wiem ze niektorym pasuje Paradise Lost w obecnej formie ale ja to bym znow chetnie zostal poczestowany czym na miare As i Die !!!
Ogolnie polecam. Na 10 daje 6.
Zgadzam się w 100%.Brakuje kawałków w stylu "True Belief" czy "As I Die".No cóż chyba te czasy już nie wrócą chociaż widać że Paradise Lost ostatnią płytą chciał nawiązać do starszych płyt.Osobiście te Depeche-szowskie mi nie podchodzą i mam nadzieje że PL w następnych płytach będzie odchodził od tego stylu.Płytke In Requiem oceniam na 5/10.
Widze ze ten temat to Lost Paradise ...
Pozdr. alex_
Może ogolnie sobie tu o Paradise Lost ponawijamy ???
Wydaje mi sie ze jest to na tyle zacna kapela ze napewno ktos kiedys o nich slyszal lub sluchal ich jakiegos tworu.
Wiec zapraszam do posta Straceńców.
Requiem to dobra plyta, choc jej druga polowa juz jest nieco monotonna. Chlopaki wracaja wedlug mnie powoli do starej formy i na pewno lepiej im to wychodzi niz (niestety) Metallice.