Wywiad z zespołem PROGRES - Data: 19.01.2009 - Ogladano: 5977

- W połowie grudnia graliście koncert w Rybniku, jakie wrażenia pozostały po tym występie?
- Kuba Kurzela: Wspaniale było uczestniczyć w wydarzeniu, na którym było 300 - 400 osób. Powiem szczerze, że gdybyśmy sami grali koncerty tylu ludzi nie byłoby. Byliśmy mile zaskoczeni ciepłym przyjęciem. Ludzie fantastycznie bawili się przy naszej muzyce, wzięli od nas płyty i było widać ten entuzjazm. Dla mnie jako wokalisty jest fantastycznym uczucie, że udało się nawiązać kontakt z publicznością i to był wspólny koncert Progresu z publiką, a nie koncert samego Progresu.

- Rybnicki koncert nie był jedynym u boku Farben Lehre. Co dały wam występy z tym zespołem?

- Michał Jednaki: W tym kraju jest trochę dziwnie. Wywiesisz plakat koncert Progres-u i nikt nie przyjdzie, bo mało ludzi nas jeszcze zna. Zasaportujesz Farben Lehre, gdzie jest 300 czasem nawet 700 ludzi i nagle 80 % z nich mówi, że jesteśmy zajebiści. Ludzie, którzy nie przyszliby na nasz "solowy" koncert. Farben Lehre daje nam wielką szansę na to by poznała nas publika i przy okazji następnego koncertu na hasło Progres stwierdzili "na ten koncert warto iść, oni dają czadu".

- Jak sądzisz, z czym może być związane to podejście słuchaczy? Lenistwo, ignorancja...?
- Michał Jednaki: Raczej to drugie. Wiesz - "nie wypada".

- "Nie wypada" iść na koncert młodej kapeli, czy "nie wypada" znać jej?
- Michał Jednaki: Nie wypada iść, bo może mało ludzi będzie i tak kółko zamyka się.

- Zespoły też są trochę winne?

- Michał Jednaki: Większość kapel czeka w garażu, aż ktoś po nich przyjdzie. Trzeba jednak wziąć telefon, internet i samemu podziałać. Wojtek Wojda udowodnił nam, że w tym światku są życzliwi ludzie - trzeba tylko do nich odezwać się.

- Czy któryś z koncertów zapadł wam w jakiś sposób w pamięci?

- Michał Jednaki: W Lesznie. Graliśmy tam na drugi dzień po występie w Rybniku.
Zetknęliśmy się z niespotykaną energią publiki i nie chwaląc się - naszą. Ze sceny lany był szampan, były bisy i super atmosfera. Są takie koncerty, gdzie czuje się to "coś" pomiędzy kapelą, a publiką.

- Czym jest to "coś"?
- Michał Jednaki: Potworną energią bijącą od publiki, która nieomal wbija się na scenę oraz nasza adrenalina, którą czuć, w najbliższym fast-foodzie. To jest właśnie udany koncert.

- Wspomniałeś o płytach. Rozdajecie je za darmo!?
- Kuba Kurzela: To ogólny pomysł kapeli. Doszliśmy do wniosku, że skoro zespół i nasze kawałki nie są znane to ludzie będą dostawać demo za darmo, by zapoznać się z naszą twórczością. Później przychodząc raz jeszcze na nasz koncert mogą wspólnie z nami śpiewać nasze numery. Jeżeli płyta ukaże się oficjalnie i przejdzie przez jakieś wydawnictwo to wiadomo, że będzie wyglądało to już inaczej.
- Michał Jednaki: No i jak by nie był nasze demo rozeszło się w ilości prawie 1500 sztuk. Gdyby ten materiał był wydany oficjalnie nie osiągnęlibyśmy takiej sprzedaży, a tym samym nie dotarlibyśmy do tylu ludzi. No i jak na demo - 13 utworów to naprawdę dużo.

- Sprawdza się to darmowe dokształcanie z Progresu, czy to tylko na razie teoria?
- Michał Jednaki: Sprawdza się jak najbardziej. Przykładem mogą być Stalowa Wola, czy Leszno, gdzie graliśmy po raz pierwszy w życiu, a publika prosiła o konkretne kawałki. Tak samo w Tarnowie, czy w Nowym Targu, gdzie graliśmy po raz drugi nie byliśmy traktowani jako "przypadkowy" support.

- Szykuje się wydanie płyty?

- Michał Jednaki: Tak. Jest już wytwórnia, która ją wyda i kończymy nagrywać materiał. Pierwsza płyta jest dla kapeli, zwieńczeniem "garażowej" przygody. Pewne osoby stwierdziły, że na tym etapie wypada mieć ładną okładkę, oficjalne wydawnictwo i bardzo nam w tym temacie pomogły.

- Kiedy możemy spodziewać się tego wydawnictwa?

- Michał Jednaki: Planujemy wydać ją w lutym.

- Faktycznie będzie ładna okładka itd., czy standardowo - plastik?

- Michał Jednaki: (śmiech) ...taka przenośnia. Będzie to digipack, czyli zamykana tektura.

- Graliście covery Mr.Zooba i Republiki - mało punkowe inspiracje?

- Michał Jednaki: Pytasz czy stwierdzasz (śmiech)? Wsłuchaj się dobrze w teksty obydwu utworów. Choć fakt, kapele te nie wywodzą się z pod szyldu punka. "Mój jest ten kawałek podłogi" i "Biała flaga" kapitalnie przyjęły się na koncertach, więc na stałe zagościły na naszej set liście.

- W takim razie - co was inspiruje?

- Michał Jednaki: Hm... Pewnie piwo... Jak napiję się piwa to łapię za gitarę. Perkusista twierdzi, że na trzeźwo do moich wypocin nic nie spłodzi. Czasem czekam na tekst od Kuby tygodniami, a czasem zobaczy coś w TV i w ciągu 5 minut naskrobie. Muzycznie... Bronię się przed mówieniem, że inspiruję się czasem The Offspring lub Die Toten Hosen, ale na tym się wychowałem.

- Offspring to "nowa" fala punka, bardziej pop punk.
- Michał Jednaki: W amerykańskim "punku" podoba mi się jedna rzecz - melodia. O czym by nie był utwór jest melodyjny. Poza tym tamte kapele tworzyły się i grają w innych realiach, kulturowych, ekonomicznych i meteorologicznych. Są bogaci, uśmiechnięci i opaleni, a Polacy tego nie lubią. Dlatego tyle inwektyw w ich stronę rzucamy. A to naprawdę czasem fajna muzyka jest i to jest w tym najważniejsze.

- W tekstach zamiast anarchizmu serwujecie "obserwacyjny "punk rock.

- Michał Jednaki: Nigdy nie staraliśmy się o przypinkę "Punk rock". Dalecy też jesteśmy od skandowania: spal, zniszcz, zabij, zdepcz. Raczej namawiamy do obserwacji tego co nas otacza i zmiany na lepsze. Trzeba być realistą, zastanowić się co naprawdę możemy zrobić w ramach rzeczywistości, która nas otacza. W naszych utworach przedstawiamy problem i zostawiamy go słuchaczowi do przemyślenia i rozwiązania. Nie znamy złotego środka. Zresztą nikt go nie zna.

- Kończąc pracę nad płytą pewnie teraz nie będzie wiele okazji do usłyszenia Progresu na żywo?
- Michał Jednaki: Zaczynamy rok 2009 od WOŚP w Bytomiu a dalej zobaczymy. Muszę poskładać to wszystko do kupy, podzwonić, pomarudzić (śmiech). Mamy plany ale na razie "sza"...

- Dziękuję za rozmowę.

- Dziękujemy.

1

Napisał(a): mim