Relacja z koncertu premierowego drugiej płyty TABU "Salut" - Data: 31.01.2009 - Ogladano: 2081
Data: 30.01.2009
Miejsce: WCK Wodzisław Śląski
Miałem pewne obawy o frekwencję na tym koncercie. TABU nie jest gwiazdą z odległego zakątka Polski, a grali zwyczajnie u siebie. Ile razy można być magnesem dla tej samej widowni? Okazało się, że można - sala WCK pękała w szwach! Każdy kto tylko chciał poszaleć przy muzyce płynącej z głośników mógł znaleźć swój kawałek podłogi i rytmicznie bujać się z falującym tłumem. Natomiast statyczni odbiorcy zapewne byli miło zaskoczeni. Nagłośnienie jakie zespół załatwił po prostu oczarowało. Nie pamiętam kiedy byłem na tak wspaniale nagłośnionym koncercie? Nie mam porównania z innymi występami w tej sali, ale nie zmienia to faktu, że było idealnie. Przez głowę przebiegła nawet myśl - czy to jest na żywo?
Premiera drugiej płyty "Salut" wypadła okazale. Nim jednak zespół zagrał pierwszy numer z nowego wydawnictwa przypomniał w wiązance trzy wcześniejsze kompozycje. Następnie przyszła kolej na nowe utwory. W sumie przez około półtorej godziny TABU nakręcało atmosferę secikiem składającym się z siedemnastu piosenek, kończąc fantastycznymi "Tyle mam" i "Sarny".


Miejsce: WCK Wodzisław Śląski
Miałem pewne obawy o frekwencję na tym koncercie. TABU nie jest gwiazdą z odległego zakątka Polski, a grali zwyczajnie u siebie. Ile razy można być magnesem dla tej samej widowni? Okazało się, że można - sala WCK pękała w szwach! Każdy kto tylko chciał poszaleć przy muzyce płynącej z głośników mógł znaleźć swój kawałek podłogi i rytmicznie bujać się z falującym tłumem. Natomiast statyczni odbiorcy zapewne byli miło zaskoczeni. Nagłośnienie jakie zespół załatwił po prostu oczarowało. Nie pamiętam kiedy byłem na tak wspaniale nagłośnionym koncercie? Nie mam porównania z innymi występami w tej sali, ale nie zmienia to faktu, że było idealnie. Przez głowę przebiegła nawet myśl - czy to jest na żywo?
Premiera drugiej płyty "Salut" wypadła okazale. Nim jednak zespół zagrał pierwszy numer z nowego wydawnictwa przypomniał w wiązance trzy wcześniejsze kompozycje. Następnie przyszła kolej na nowe utwory. W sumie przez około półtorej godziny TABU nakręcało atmosferę secikiem składającym się z siedemnastu piosenek, kończąc fantastycznymi "Tyle mam" i "Sarny".


Napisał(a): mim
Komentarze [2]
