Hunter przed Hunterfest - Data: 20.08.2006 - Ogladano: 1415

Hunter CK wiatrak

W piątek 16. czerwca w Centrum Kultury Wiatrak; w Zabrzu odbył się koncert grupy Hunter. Nasz ekipa była tam i rozmawiała z członkami formacji. Na początku mieliśmy rozmawiać z Drak'iem jednak przysiedliśmy się do Brooz'a, który chcąc nie chcąc też zaczął uczestniczyć w rozmowie i nim się spostrzegliśmy dookoła byli prawie wszyscy członkowie zespołu, menager też wtrącił parę słów. Cała rozmowa poniżej (no prawie cała):



Antyportal: Pierwsze pytanie może trochę z grubej rury. Czy będzie nawa płyta, jeśli tak, to kiedy?


Hunter:
(Drak) Myślę, że będzie, przynajmniej chcemy żeby była. Nie mówmy jeszcze o konkretach, nie ma konkretów, postaramy się, może się uda za rok.



A.: Czyli powstaje nowa płyta, ale na razie jeszcze nie wiadomo, co i jak, jakiś materiał już macie?

Hu.: (Drak) Każdy sobie luźno zbiera pomysły, potem zaczniemy się spotykać w sali, myślę, że zaczniemy działać już coś po Hunterfescie.



A.:
A co do stylu, TELI było innym albumem, było bardziej soul-metalowe, wcześniejsze płyty były bardziej trash-metalowe, czy idziecie teraz w stronę soul-metalu czy macie jakieś inne inspiracje?


Hu.: (Drak) Każda płyta była inna i jest jakaś szansa, że ta też będzie inna, ponieważ się zmieniliśmy.
Różnica pomiędzy np. Requiem a Medeis jest dość spora, ale też i czasowo, to było sześć lat i tyle rzeczy się wydarzyło w naszym życiu. Nigdy nie robiliśmy czegoś, co by nam się nie podobało, no może z wyjątkiem Łosiem, gdzie były zdania podzielone, byli tacy, którym się podobało, a byli tacy, którym nie, ale ogólnie wybieramy takie rzeczy, które się wszystkim podobają, przynajmniej staramy się.



A.:
Właśnie, co do podobania, gracie metal, jest wiele zespołów metalowych, w których są takie rozłamy, takie waśnie, a u Was tego nie ma?


Hu.:
(Drak) To tylko pozornie, zdarzają się takie akcje, zwłaszcza jak nie jest lekko;(Brooz) zwłaszcza jak nie ma piwa (śmiech);(Drak) tak jak każdy mamy problemy, ale staramy się z nich jakoś wychodzić, bo jak będziemy się kłócić to będzie lipa. Co prawda zdarzają się ciche dni między niektórymi, niektórzy są nawet uparci, ale ogólnie na razie jesteśmy w dobrej kondycji.



A.: Na to pytanie możecie nie odpowiadać; jaki jest Hunter prywatnie, jakie macie hobby, czym się zajmujecie poza muzyką?


Hu.: (Drak) Wiesz, co, ja filmy lubię osobiście bardzo oglądać, ale ostatnio nie mam czasu. Czasami uda mi się wyskoczyć do kina jak mam czas. Ostatnio też książki zbieram, kompletuję biblioteczkę z czasów młodości, nie jakieś poważne książki tylko takie typu szkoła podstawowa, średnia, to jest taka moja mania, chodzę po różnych starych bibliotekach i kupuje takie książki, których już nikt nie czyta.



A.: Chcieliśmy jeszcze spytać o koncerty, gdzie się Wam najlepiej gra?


Hu.:
(Drak) Powiem ci, że moim zdaniem, ale myślę, że inni się ze mną zgodzą, najlepiej się nam gra klubowe koncerty, wydaje mi się, że wtedy jest taki kontakt z publiką i jest po prostu zajebiście, na dużych scenach nie ma takiego specyficznego klimatu.



A.: Ale trzeba przyznać, że Hunterfest ma taki specyficzny klimat


Hu.:
(Brooz) Ale wiesz my jesteśmy głównie ze Szczytna, nasze korzenie są w Szczytnie i my to traktujemy jak klubowy koncert.



A.: Za granicą też graliście jak wyglądają tam koncerty, czy są jakieś różnice w porównaniu z Polską?

Hu.: (Drak) Zdecydowanie, w Polsce publika jest bardziej żywiołowa, inna sprawa jest taka, że my jesteśmy w Polsce znacznie bardziej znani niż w Niemczech, czy w Czechach, niemniej w Niemczech w latach dziewięćdziesiątych, gdy graliśmy mnóstwo koncertów, byliśmy naprawdę ciepło przyjmowani mimo, że z frekwencją było różnie, bo to były klubowe koncerty i pamiętam, że w Hard Rock Cafe w Neishtadt był jeden z największych klubowy koncertów, gdzie najwięcej ludzi przyszło i było zajebiście. W Czechach też jest fajnie, ale publika jest trochę bardziej stonowana, ale też dlatego, że graliśmy z ich gwiazdą z Arakain, ale generalnie są spokojniejsi, piją sobie piwko w pierwszym rzędzie, u nas piwo w pierwszym rzędzie, Boże!



A.: Teraz nasze pytanie na temat mediów, przede wszystkim mediów w Internecie, jak jesteście do nich nastawieni?


Hu.:
(Drak) Wiesz, ja uważam, że ma to swoje plusy i minusy. Plusy są takie, że jak się pokazujesz to więcej osób cię ogląda i masz szansę dotrzeć do większej ilości ludzi. Są na przykład takie sytuacje, jak: pierwszy raz byłem na koncercie, bardzo mi się podobał, bo zobaczyłem gdzieś w telewizji, czy gdzieś w programie gdzie byliśmy ostatnio u Daukszewicza. Ciężko jest z promocją w tym kraju, więc większość i tak się taką internetową, pantoflową pocztą rozchodzi, no gazet, nie mamy co narzekać i tak mamy nieźle, bo chcą o nas pisać, a kiedyś nie chcieli, więc czujemy bardzo dużą różnicę, również na koncertach i fajnie jest jak dużo ludzi przychodzi i śpiewa, jak przychodzi mało i śpiewa też jest dobrze.



A.:
To był chyba główny powód pisania po polsku?

Hu.:(Drak) Wiesz z jednej strony tak, z drugiej strony nie, po prostu łatwiej mi jest wyrazić jakieś myśli po polsku niż po angielsku, gdzie angielski nie jest moim językiem naturalnym, ja się tylko domyślam, ewentualnie poproszę kogoś o pomoc, jak przy ostatniej płycie, bo w angielskim są jakieś prostsze sformułowania, łatwiej się to jakoś piszę. Ale z drugiej strony łatwiej się nam wypowiedzieć po polsku, do większej ilości ludzi docierają te teksty. Z Czechami o dziwo nie rozmawiamy po angielsku, byliśmy w Niemczech, byliśmy w Rosji i tam rozmawialiśmy po angielsku, bez problemu, a Czesi nie bardzo, niewielu potrafi ten angielski. (Brooz) Problem polegał na tym, że oni nie rozumieli 80% polskiego a my rozumieliśmy 20% czeskiego, to jest w sumie 100% ale ciężko było się dogadać.(śmiech)



A.: Odnośnie mediów, to szukałem o Was informacji w Internecie no i naprawdę tego jest mało, jest Wasza strona, jest strona fan klubu, na jakiś portalach są śladowe informacje o albumach, więc w tych mediach nie występujecie. Jaka to jest kwestia, nie chcecie, czy nie możecie?

Hu.: (Drak) Nie, jeśli chcesz się czegoś dowiedzieć o tym, co robimy, to mówimy o tym, bo czego mamy się wstydzie, mamy czegoś? (Brooz) Ale jeśli chodzi o media i Internet to mnie nie podoba się to, że w zasadzie każdy może sobie tam napisać cokolwiek, czy się zna czy się nie zna, także Internet jest tu full wolności, tak, więc jest to czasami trudne dla tych, o których mówią.



A.:
Ale Internet jest OK?


Hu.: (Drak) Internet jest OK, tutaj zawsze można się najszybciej i najlepiej dowiedzieć.



A.: Czego możemy się spodziewać w najbliższej przyszłości po Hunterze?


Hu.:
(Arek M. Menager) Będzie trasa poza Polska, są też rozmowy nad płytą DVD, ale trudno nam jest teraz autorytatywnie powiedzieć, że wyjdzie. Planujemy też wiosną przyszłego roku zrobić coś nowego, nie wiemy, czy to będzie wiosna, możemy tylko powiedzieć, że studio mamy zarezerwowane jeszcze przed wakacjami i nagramy jedną albo dwie piosenki.



A.: A o czym się najchętniej pisze?

Hu.: (Drak)Jak widzisz albo słyszysz coś i mówisz: O kurwa! (śmiech) i wtedy powstają jakieś słowa w człowieku, przynajmniej w moim wypadku. (Pit) Kiedyś kolega powiedział nam; Panowie, ja Wam napiszę każdy tekst, byleby tylko był o wojnie; (śmiech)



A.: A czy jest jakieś pytanie, które Chcielibyście usłyszeć od jakiegoś redaktora, dziennikarza, Mozę chcielibyście się wypowiedzieć na jakiś temat?

Hu.: (Simon)Czy kogoś obchodzi, co sądzę o władzy w naszym Kraju;



A.: Ale to już jest na inny program (śmiech)

A.:
Nasze ostatnie pytanie, wszystko, co tutaj powiedzieliśmy;

Hu.: (Brooz) To prawda? Tak to prawda (gromki śmiech)



Opracowanie: Dani86
szczególne podziękowanie dla K.L. Za obróbkę materiału i pomoc w wywiadzie

1

Napisał(a): Dani86 Komentarze [0]