Wywiad: Geoff Wilkinson z Us3 - Data: 30.03.2009 - Ogladano: 611
Geoff Wilkinson to legenda muzyki jazzowej i hip-hopowej. Londyński producent, którego dziecko, Us3, stało się jednym z najbardziej interesujących projektów w świecie muzycznym, ponownie zaskakuje swoich fanów, wydając kolejny album formacji zatytułowany "stop.think.run".
Jakie są twoje odczucia co do Us3 po prawie 17 latach i 7 nagranych albumach? Czy czujesz, że nadal masz sporo do odkrycia w muzyce?
Zawsze wierzyłem w to stare porzekadło, mówiące, że "życie jest podróżą, nie celem". Nie miałem wielkiego planu, kiedy rozkręcałem Us3, i na pewno nie przewidywałem, że potrwa to tak długo. Jestem wdzięczny wszystkim ludziom, którzy kupują płyty Us3 oraz przychodzą na nasze koncerty - pod koniec dnia, właśnie to pozwala mi iść do przodu. To ci ludzie są moją inspiracją. Kocham swoją robotę, moja miłość do muzyki nie słabnie i mam nadzieję, że przekazuję te uczucia ludziom, zarówno na naszych albumach, jak i podczas występów na żywo. Nie sądzę, aby to kiedykolwiek we mnie umarło!
Co myślisz o muzyce w dobie internetu? Nie żałujesz, że dla wielu nastolatków winylowe longplaye to już prawie muzealne eksponaty? A może i ciebie interesują nowe technologie i to, jak wpływają na świat muzyki?
Nikt nie może powstrzymać postępu technologicznego. Format nie ma dla mnie większego znaczenia - czy jest to winyl, CD czy mp3. Liczy się jedynie muzyka. Rok temu, zmodernizowałem moje studio oraz sprzedałem wszystkie analogowe syntezatory (kilka moogów itp.) i zainwestowałem pieniądze w nowszy sprzęt. To była jedna z najlepszych rzeczy, jakie zrobiłem w życiu!
Co dla ciebie znaczy tytuł "stop.think.run" ("stój.pomyśl.biegnij")?
Za każdym razem, gdy wydaję nowy album, myślę o nim jako kliszy z okresu, w jakim znajduję się w danym czasie. Tytuł oddaje to, co zrobiłem w tamtym roku - nie wydałem płyty, ani nie udałem się w trasę. Miałem czas, żeby zatrzymać się i pomyśleć o tym, co robiłem oraz, żeby rozważyć moją sytuację. Unowocześniłem swoje studio, jak już wspomniałem, i to tchnęło we mnie nowe życie. I teraz znów się podniosłem i biegnę!
Jak znalazłeś tak utalentowanych, młodych piosenkarzy hiphopowych jak Sene i Brook Yung, i dlaczego zdecydowałeś się na nagranie nowego albumu z nimi?
Właściwie to znalazłem ich obu na MySpace! Wszyscy wiedzą, że lubię zmieniać wokalistów na każdym albumie Us3. Pozwala to zachować świeżość. Nawiązałem szereg kontaktów z ludźmi w Stanach, którzy mogliby mi pomóc w poszukiwaniu raperów i to się sprawdzało, ale obecnie jest znacznie prościej dzięki MySpace. Czasami jestem zdumiony, jak wiele nieodkrytych talentów tam się znajduje. Nauczyłem się również ufać własnemu osądowi w kwestii doboru muzyków. Trudno jest mi to opisać słowami, ale jeśli słyszę kogoś kto mi się podoba, ryzykuję i biorę go.
Czy są jacyś inni artyści, z którymi nigdy nie współpracowałeś a chciałbyś w przyszłości?
Marzę o zrobieniu albumu Us3 typu "All-Stars", ale przypuszczam, że koszt byłby astronomiczny!
Dlaczego zdecydowałeś się na stworzenie własnej wytwórni i wydawania płyt niezależnie?
Z powodu frustracji wywołanej powolnością i głupotą wielkich wytwórni. Miałem kontrakt z wytwórnią Capitol w Los Angeles, z Sony w Nowym Jorku, z Universal w Londynie i z Toshibą w Tokio. I wszyscy są tak samo źli razem jak i osobno! Mówiąc poważnie, są oczywiste plusy bycia przy wielkiej wytwórni, głównie ze względu na większą dystrybucję i większe pieniądze na promocję. Jednak, w zamian musisz zrezygnować ze sporej kontroli nad tym, co robisz. W końcu, miałem tego dosyć i dlatego ostatnie cztery albumy (łącznie z nowym) zostały wydane niezależnie. Byłbym także wdzięczny, gdyby ludzie nie ściągali mojej muzyki za darmo. Robiąc to, bezpośrednio okradacie mnie, a to nie jest w porządku.
Jesteś znany z łączenia jazzu, hip-hopu i R&B. Na albumie "stop.think.run" koncentrujesz się głównie na hip-hopie. Czy jest to twój ulubiony gatunek w tej chwili?
Zawsze fascynowało mnie łączenie ze sobą hip-hopu i jazzu (i nadal fascynuje). Jest bardzo wiele różnych odmian jazzu i tyleż odmian hip-hopu, zatem możliwości łączenia ich są nieograniczone. Kombinowałem z zastosowaniem piosenkarzy, ale moją prawdziwą pasją jest mieszanie hip-hopu i jazzu, są to moje dwa ulubione gatunki muzyczne.
Czy zgadzasz się ze stwierdzeniem, że twoja muzyka trafia do każdego pokolenia?
Mam taką nadzieję! Kiedy zaczynałem, naprawdę chciałem, aby Us3 było dla młodych ludzi punktem wyjścia do jazzu. Jako młodszy chłopak, miałem problem z odkrywaniem jazzu: nad tą muzyką krążyło jakieś dziwne piętno, którego nigdy nie rozumiałem. Muzyka to muzyka. Cieszę się i uważam, że to świetnie, gdy widzę na koncertach Us3, zarówno młodych, jak i starszych ludzi. Nigdy nie byłem purystą. Pragnę, aby moja muzyka była inkluzywna, a nie - ekskluzywna.
Na twojej ostatniej płycie można usłyszeć dwóch młodych amerykańskich raperów. Jak doszło do ich współpracy z tobą? Czy wywarli jakiś wpływ na charakter albumu?
Brook Yung i Sene są najmłodszymi raperami, występującymi na płycie Us3 od czasów "Hand on the Torch". Zdecydowanie uważam, że chłopaki wnieśli do studia energię, która uczyniła album nieco trudniejszym, nieco bardziej hip-hopowym. Myślę też, że oddaliśmy charakter obecnych czasów, ponieważ wiele piosenek mówi o kryzysie ekonomicznym i jego wpływie na ludzi.
Każdy twój album to wielkie wydarzenie i niespodzianka dla fanów. Czego możemy się spodziewać tym razem?
Ognia! Cha, cha! Dobrze, cieszę się, że tak uważasz, o to mi właśnie chodziło. Lubię zaskakiwać ludzi!
Czego dokładnie mogą się spodziewać twoi polscy fani odnośnie nadchodzącej trasy?
Na scenie będzie ośmioro ludzi. Dwóch raperów z nowego albumu, Brook Yung i Sene, plus kontrabas, klawisze, saksofon, trąbka i szalony DJ First Rate na gramofonach. O, i ja, zapodający beaty! Zaprezentujemy sporo rzeczy z nowego albumu na równi z niektórymi starymi przebojami! Granie dla polskiej publiczności było zawsze czymś wspaniałym i z niecierpliwością czekam na powrót. No i smakuje mi wódka...
autor: Kartel Music
tłum. & nagłówek: Six

![[skomentuj]](/szablony/antyportal/obrazki/skomentuj.gif)