"Mamy tendencję do schizofrenii"-Wywiad z zespołem Tephra - Data: 17.09.2009 - Ogladano: 489

"Mamy tendencję do schizofrenii"


Z zespołem Tephra spotkałem się pierwszy raz na Asymmetry Festiwalu. I chociażby dla takich odkryć warto się na ten festiwal wybierać.

AP: Na początku chciałem podziękować, za przeznaczenie odrobiny Waszego czasu na nasze pytania. Przejdźmy do rzeczy. Czy moglibyście powiedzieć o sobie parę słów, jako że niestety nie jesteście tak rozpoznawalni jak Metallica. Jaka jest Wasza historia, kto na czym gra i temu podobne

Alex: Tephra składa się obecnie z pięciu osób. Aaron gra na basie, Alex na gitarze, Ercüment na gitarze i wokalu, Vinod na perkusji i Mathis na GPS i zajmuje się merchem.
Zaczynając od początku spotkaliśmy się w Salzgitter, mieście w którym wszyscy mieszkaliśmy lata temu. Każdy z nas przed Tephrą grał w innym zespole, właściwie byliśmy grupą takich samych ludzi grających w różnych zespołach, a dzięki temu że scena nie była tak duża nasze ścieżki się spotkały i zaczęliśmy razem grać w zespole.

AP: Wasza nazwa pochodzi od substancji organicznej. Czy braliście kiedyś pod uwagę inną substancję wulkaniczną, jak chociażby pył albo lawę?

A: Raczej nie. Zdaje się, że na pomysł wpadł Aaron. Wcale nie myśleliśmy o czymś takim. Ja osobiście wolałbym żebyśmy się nazywali Bublegum Eperience albo Starlight Orchestra, ale szybko dałem się przekonać, że Tephra to lepsza nazwa dla zespołu. Może kiedyś, w przyszłości przeczytacie o zespołach z tymi innymi nazwami, i wtedy będziecie wiedzieć skąd pochodzą,

AP: Gratuluję "Medicum of Truth", bo to świetny album. Wiem, że już pracujecie nad nowym materiałem. Co spowoduje, że będzie to najlepszy album jaki kiedykolwiek nagraliście, bo taki właśnie będzie, prawda? Czego możemy się spodziewać?

A: Po pierwsze wielkie dzięki. Modicum... kosztował nas masę ciężkiej pracy i ciągle uważamy, że jest najlepszą rzeczą na jaką nas wtedy było stać. Następny album będzie zdecydowanie inny. Możliwe, że będzie on zawodem dla, tych którym podobały się nasze poprzednie albumy, ale staramy się iść naprzód. Utwory będą krótsze, bo cierpimy na utratę pamięci. Będą bardziej bezpośrednie, ale też bardziej złożone. Będą mroczniejsze, ale też będzie w nich więcej momentów tanecznych. Jak widzisz mamy tendencje do schizofrenii. Nie wiemy kiedy będziemy mogli go nagrać. Napisaliśmy już kilka piosenek, mamy masę pomysłów, ale nie wiemy kiedy będziemy mogli je nagrać. Mamy nadzieję, że szybko.

AP: Jak wygląda wasza praca w studio?

A: W zasadzie tylko nagrywamy utwory. I tyle. Nie mamy budżetu pozwalającego nam na kreatywność albo eksperymenty w studio.

AP: Czytałem, że niektóre z waszych tekstów są oparte na mitologii. Na której? Jakie są pozostałe inspiracje? Czy teksty mają dla Was jakieś znaczenie, czy są tylko dodatkiem do muzyki?

A: Cóż nie wiem do czego Ercüment się odnosi, ale zdaje mi się, że pisze o tym co czuje w chwili pisania tekstów

AP: Czy za waszą twórczością kryje się jakiś przekaz, czy robicie to tylko dla sławy fortuny i groupies?

A: Skoro nie jesteśmy sławni ani nie jesteśmy bankrutami, to musimy to robić dla groupies, nie? Po prostu robimy to co lubimy i mamy przy tym masę zabawy. I jeszcze przy tym poznajemy masę ludzi i miejsc. Przekaz jest więc taki, że nie trzeba być geniuszem żeby grać muzykę. Skoro my możemy to i Wy możecie. Załóżcie zespół!!

AP: Czemu wasze teksty są po angielsku? Rammstein wyszedł całkiem przyzwoicie na pozostaniu przy swoim ojczystym języku.

A: Nie wiem. Naprawdę. Muszę spytać Ercüment-a. W sumie to uważam, że nie zrobiłoby to żadnej różnicy, bo i tak cały czas Ercüment cały czas krzyczy.

AP: W jednym z wywiadów z Wami przeczytałem, że nie lubicie być wkładani do tej samej szufladki co Isis. Co złego jest w byciu stawianym obok takich zespołów?

A: To było w czasach kiedy wszyscy w naszej muzyce widzieli Isis. Tak, to prawda słuchamy Isis i lubimy ich muzykę, ale słuchamy innych zespołów i nimi też się inspirujemy. Nikt nigdy nie napisał, że brzmimy jak Mc Hammer. Czytałem wywiad, w którym Isis narzekali na bycie porównywanymi do Neurosis. Myślę, że to naturalne.

AP: Jak opisalibyście swoją muzykę i obok jakich zespołów byście ją skatalogowali?

A: Cóż, musiałbym powiedzieć...hahaha
Za każdym razem jak ktoś się nas o to pyta, to wymyślamy coś jak: Hard-Rock, Power-Folk, Space-Rap. Nie wiem. To trudne pytanie, i zawsze dla nas takim będzie, zwłaszcza że następna płyta będzie inna. Zawsze podobał mi się termin muzyka alternatywna, ale w dzisiejszych czasach nie można powiedzieć, że jest się zespołem Indie bo ludzie by pomyśleli, że gramy jak Block Party

AP: Jak mi się zdaje Ercüment odszedł z Ocean Collective. Czy to była dla niego trudna decyzja i co go skłoniło do odejścia?

A: Ercüment nigdy nie był członkiem Ocean Collective. Zaśpiewał tylko na jednym z ich albumów. Nic poza ty

AP: Jaka jest Wasza opinia o mp3 i dzieleniu się muzykę przez p2p albo torrenty, jako początkującego zespołu i czy byłaby ona inna jeśli bylibyście popularnym zespołem, jak powiedzmy wcześniej wspomniana Metallica.

A: Zawsze namawiam ludzi do ściągania naszej muzyki przed kupnem albumu jeśli chcą się dowiedzieć jaką gramy muzykę. Jeśli będzie się komuś naprawdę podobać to i tak kupi nasz album bo jakość muzyki jest lepsza, albo dlatego, żebyśmy mogli sobie kupić jakieś jedzenie albo ciuchy, bo wyglądamy jak palanty.
Teraz sprawa wygląda tak, że jeżeli zespół chce zarobić pieniądze jest zmuszony do wyruszenia w trasę. O ile mi wiadomo muzycy w przeszłości nie dostawali nawet grosza za swoje płyty. To świetna sytuacja bo można się przekonać, czy są naprawdę dobre.

AP: W jednym z wywiadów powiedzieliście, że lubicie grać obok zespołów reprezentujących różne gatunki muzyczne. Czy jest jakiś zespół albo gatunek muzyczny, z którym dzielenia sceny odmówilibyście?

A: W jednym z naszych ostatnich wywiadów powiedzieliśmy, że z przyjemnością bylibyśmy suportem Michaela Jacksona. Kilka dni później managment Michaela naprawdę nas o to poprosił! Byliśmy podekscytowani. Teraz możesz sobie wyobrazić jak byliśmy smutni kiedy zmarł
Nie powiedziałbym, że możemy zagrać wszędzie, ale potrafię sobie nas wyobrazić na następnej love parade trzęsących głowami.

AP: Czy jest coś co chcielibyście powiedzieć naszym czytelnikom?

A: Zastanawialiście się kiedyś dlaczego Biff ( z powrotu do przyszłości, przyp.Kosa) wrócił do przyszłości, wrócił a potem zniknął? Mam na myśli to, że spędziliśmy godziny dyskutując o tym, jak to jest możliwe, skoro wydaje się niemożliwe, że ktoś może wrócić do tej samej przyszłości zmieniając przeszłość. Pomyślcie o tym...

AP: Raz jeszcze dzięki za Wasz cenny czas i wszystkiego najlepszego!

A: Dzięki za zainteresowanie naszą muzyką. Naprawdę to doceniamy.

1

Napisał(a): kosa Komentarze [0]