Relacja - Witamy w Dżungli - Data: 28.02.2010 - Ogladano: 393
Miejsce: Katowice, klub Kultowa
Data: 25.02.2010 r.
Kolejny, czwarty już Hail Fest, zorganizowany przez Crank Management za nami. Wcześniejsze odsłony były czysto metalowe, więc tym razem przyszedł czas na hard rock. Nazwa "Witamy w Dżungli", która chyba nie pozostawia wątpliwości czyją muzykę mogliśmy tym razem usłyszeć, okazała się wyjątkowo trafna, ponieważ było gorąco jak w prawdziwej amazońskiej dżungli. Mimo, że z zaplanowanych na ten wieczór jedynie trzech kapel jedna odpadła, to i tak spokojnie można uznać tą edycję za najbardziej udaną.
Pierwsza z kapel - Acme - na samym początku wprowadziła odpowiedni klimat grając cover Guns'n'Roses (tak, to właśnie o nich chodziło) pt. Paradise City. Później były kolejne covery - Old Yellow Bricks z repertuaru Arktycznych Makaków, jak zwykł nazywać ten zespół pewien prezenter radiowy (tylko skąd one w dżungli?!) oraz bardzo żywiołowy Are you gonna be my girl?, który rozkręcił atmosferę na dobre. Następnie Bóg-wie-co i dla odmiany kolejny cover, jednak tym razem znów w duchu imprezy, czyli Knocking On Heaven's Door. W dalszej części setlisty znalazło się miejsce również na trochę autorskiej muzyki chłopaków z Acme, jak np. She Pretended.
Po dość długiej "krótkiej przerwie" na scenie pojawił się bardzo dobrze wszystkim znany Silver Samurai. Już od pierwszego kawałka, ochrzczonego tak samo jak album zespołu, czyli Back to The 80's, zrobiło się tak gorąco, że przed sceną zaczęły latać różne części damskiej garderoby. Ja natomiast przekonałem się, że nawet fotografia może byś sportem ekstremalnym, kiedy stoi się pomiędzy robiącym furorę zespołem, a jego nakręconymi fanami, zwłaszcza, kiedy od tych drugich oddzielają nas jedynie drobne barierki służące bardziej jako taran niż przeszkoda dla tłumu. Samuraje w przeciwieństwie do poprzedników, zagrali niemal cały materiał jaki znalazł się na ich albumie, z trudem mieszcząc pomiędzy nim cover Guns'ów, czyli Night Train. Poza standardowym rock'n'rollowym powrotem do przeszłości, jaki serwują Samuraje, znalazł się jeszcze jeden bonus - Pszczółka Maja. No i na bis oraz zakończenie występu usłyszeliśmy jeszcze Lucy, a także kawałek zwykle dedykowany pięknym dziewczętom, czyli She's from high school. Teraz nasuwa się pytanie, co przyciągnęło takie tłumy: możliwość usłyszenia muzyki Guns'n'Roses, czy też sam Silver Samurai? Odpowiedź chyba jest oczywista.
Gorąca galeria z festu jak zawsze dostępna na:
http://picasaweb.google.pl/Bartuc666/WitamyWDzungli#
Co dalej? Na horyzoncie już widnieją Czarne Zastępy oraz fest ku czci Kultu, oczywiście tradycyjnie w Kultowej.
Data: 25.02.2010 r.
Kolejny, czwarty już Hail Fest, zorganizowany przez Crank Management za nami. Wcześniejsze odsłony były czysto metalowe, więc tym razem przyszedł czas na hard rock. Nazwa "Witamy w Dżungli", która chyba nie pozostawia wątpliwości czyją muzykę mogliśmy tym razem usłyszeć, okazała się wyjątkowo trafna, ponieważ było gorąco jak w prawdziwej amazońskiej dżungli. Mimo, że z zaplanowanych na ten wieczór jedynie trzech kapel jedna odpadła, to i tak spokojnie można uznać tą edycję za najbardziej udaną.
Pierwsza z kapel - Acme - na samym początku wprowadziła odpowiedni klimat grając cover Guns'n'Roses (tak, to właśnie o nich chodziło) pt. Paradise City. Później były kolejne covery - Old Yellow Bricks z repertuaru Arktycznych Makaków, jak zwykł nazywać ten zespół pewien prezenter radiowy (tylko skąd one w dżungli?!) oraz bardzo żywiołowy Are you gonna be my girl?, który rozkręcił atmosferę na dobre. Następnie Bóg-wie-co i dla odmiany kolejny cover, jednak tym razem znów w duchu imprezy, czyli Knocking On Heaven's Door. W dalszej części setlisty znalazło się miejsce również na trochę autorskiej muzyki chłopaków z Acme, jak np. She Pretended.
Po dość długiej "krótkiej przerwie" na scenie pojawił się bardzo dobrze wszystkim znany Silver Samurai. Już od pierwszego kawałka, ochrzczonego tak samo jak album zespołu, czyli Back to The 80's, zrobiło się tak gorąco, że przed sceną zaczęły latać różne części damskiej garderoby. Ja natomiast przekonałem się, że nawet fotografia może byś sportem ekstremalnym, kiedy stoi się pomiędzy robiącym furorę zespołem, a jego nakręconymi fanami, zwłaszcza, kiedy od tych drugich oddzielają nas jedynie drobne barierki służące bardziej jako taran niż przeszkoda dla tłumu. Samuraje w przeciwieństwie do poprzedników, zagrali niemal cały materiał jaki znalazł się na ich albumie, z trudem mieszcząc pomiędzy nim cover Guns'ów, czyli Night Train. Poza standardowym rock'n'rollowym powrotem do przeszłości, jaki serwują Samuraje, znalazł się jeszcze jeden bonus - Pszczółka Maja. No i na bis oraz zakończenie występu usłyszeliśmy jeszcze Lucy, a także kawałek zwykle dedykowany pięknym dziewczętom, czyli She's from high school. Teraz nasuwa się pytanie, co przyciągnęło takie tłumy: możliwość usłyszenia muzyki Guns'n'Roses, czy też sam Silver Samurai? Odpowiedź chyba jest oczywista.
Gorąca galeria z festu jak zawsze dostępna na:
http://picasaweb.google.pl/Bartuc666/WitamyWDzungli#
Co dalej? Na horyzoncie już widnieją Czarne Zastępy oraz fest ku czci Kultu, oczywiście tradycyjnie w Kultowej.
Napisał(a): Bartuc
Komentarze [0]
