OPEN SEASON (Sezon na misia) - Data: 25.10.2006 - Ogladano: 1139
OPEN SEASON (Sezon na misia)
Animacja, przygodowy, familijny, USA
Reżyseria: Jill Culton, Anthony Stacchi, Roger Allers
Scenariusz: Steve Bencich, Ron Friedman
Głosów użyczyli (oryginalna wersja):
Ashton Kutcher - Elliott
Martin Lawrence - Boog
Debra Messing - Beth
Billy Connolly - McSquizzy
Jon Favreau - Reilly
Przekład polski: BARTOSZ WIERZBIĘTA!
Polski dubbing:
Dariusz Toczek - Elliot
Jarosław Boberek - Boguś
Aneta Todarczuk-Perchuć - Gizela
Grzegorz Pawlak - McSquizzy
Joanna Węgrzynowska - Beth
i inni
OCENA: ***---
Za oknem zaczyna się już sezon jesienno-zimowy, temperatury spadają, a na ekranach czas rozpocząć sezon polowań - zwłaszcza na niedźwiedzie!
Nasz główny bohater - miś Boguś - jest z gatunku największych i najpotężniejszych Grizzly, więc teoretycznie powinien budzić strach i respekt. Tymczasem jest on pupilkiem mieszkańców miasteczka Timberline. Wiedzie spokojne, kanapowe życie pełne wygód. W ciągu dnia jest gwiazdą pokazu przyrodniczego, a nocą śpi spokojnie w garażu wyposażonym we wszelkie uprzyjemniające życie przedmioty: lodówkę, telewizor, łóżko. Nie ma pojęcia o tym, jak wygląda życie na wolności, tym bardziej, że opiekuje się nim Beth, która dba o niego jak o własne dziecko i nie pozwoli aby spadł mu włos z głowy.
Życie Bogusia wygląda tak do czasu kiedy ratuje jelonka Elliota. Od tego momentu wszystko się zmienia, głównie za sprawą nocnego melanżu, jaki urządzili sobie obaj bohaterowie w jednym ze sklepów ze słodyczami (prawie monopolowy)
Miarka się przebiera i miś ląduje w dzikich leśnych, górskich odstępach. Musi odnaleźć się w obcym sobie środowisku. Na domiar złego tego samego dnia rozpoczyna się sezon polowań, który ściąga całe rzesze myśliwych.
Czy Boguś sobie poradzi czy stanie się puszystą ozdobą czyjegoś kominka?
Jest to pierwsza tak wielka produkcja animowana Sony Pictures w technice CGI.
I na tym w zasadzie koniec. Poza walorami estetycznymi (bardzo ładnie zrobiona animacja, pełna efektów świetlnych) nic nowego nie wprowadza. Co więcej, od początku mamy wrażenie, że "to już kurcze gdzieś było".
A było!I nosiło tytuł "Shrek".
Podobieństw jest sporo- najważniejsza dotyczy pary głównych bohaterów - wielkiego, niezgrabnego niedźwiedzia (któremu brakuje tylko zielonego futra) oraz gadatliwego, nadpobudliwego jelonka (prawie osiołek! ;) ). Ponadto film jest skierowany do najmłodszej części widowni - rodzice będą raczej mieli większą radochę z tego, że ich dzieci się dobrze bawią, niż z samego filmu. Jest co prawda kilka wstawek będących komentarzami do polskiej sceny politycznej, ale są one rzadkością. Generalnie to prosta historia przyjaźni, odwagi, poświęcenia i wspólnej walki przeciw złu, oczywiście z hollywoodzkim zakończeniem, gdzie dobro zawsze zwycięża w krainie pełnej ciepłych barw.
Do plusów należy na pewno tłumaczenie/dialogi - Bartosz Wierzbięta zawsze jest w formie i zna swój fach - temu człowiekowi można zaufać. Drugi plus to głosy użyczone bohaterom - doskonale dobrane (zwłaszcza wiewióra!) i pasujące do danej postaci. A trzeci plus to parę scen, które zapadają w pamięć i wywołują salwy śmiechu na sali - jak np. scena z "porcelaną", czyli jak się załatwić w lesie i zdobyć przy tym odrobinę prywatności, będąc przyzwyczajonym do wszelkich wygód, jakie dają intymne cztery kąty. Kolejny fragment dotyczy występu misia grizzly dla zgromadzonej widowni, kiedy to w pokaz wplątuje się jelonek, czego wynikiem jest obdzieranie ze skóry i fruwające jelita ?
Studio Sony Picture próbuje dorównać innemu gigantowi - Pixarowi, nie wywyższając się i nie podnosząc poprzeczki, czyżby było to badanie gruntu? A może wkrótce zaskoczy nas czymś nowym? Czekamy na ciąg dalszy... bardziej spektakularny!
Animacja, przygodowy, familijny, USA
Reżyseria: Jill Culton, Anthony Stacchi, Roger Allers
Scenariusz: Steve Bencich, Ron Friedman
Głosów użyczyli (oryginalna wersja):
Ashton Kutcher - Elliott
Martin Lawrence - Boog
Debra Messing - Beth
Billy Connolly - McSquizzy
Jon Favreau - Reilly
Przekład polski: BARTOSZ WIERZBIĘTA!
Polski dubbing:
Dariusz Toczek - Elliot
Jarosław Boberek - Boguś
Aneta Todarczuk-Perchuć - Gizela
Grzegorz Pawlak - McSquizzy
Joanna Węgrzynowska - Beth
i inni
OCENA: ***---
Za oknem zaczyna się już sezon jesienno-zimowy, temperatury spadają, a na ekranach czas rozpocząć sezon polowań - zwłaszcza na niedźwiedzie!
Nasz główny bohater - miś Boguś - jest z gatunku największych i najpotężniejszych Grizzly, więc teoretycznie powinien budzić strach i respekt. Tymczasem jest on pupilkiem mieszkańców miasteczka Timberline. Wiedzie spokojne, kanapowe życie pełne wygód. W ciągu dnia jest gwiazdą pokazu przyrodniczego, a nocą śpi spokojnie w garażu wyposażonym we wszelkie uprzyjemniające życie przedmioty: lodówkę, telewizor, łóżko. Nie ma pojęcia o tym, jak wygląda życie na wolności, tym bardziej, że opiekuje się nim Beth, która dba o niego jak o własne dziecko i nie pozwoli aby spadł mu włos z głowy.
Życie Bogusia wygląda tak do czasu kiedy ratuje jelonka Elliota. Od tego momentu wszystko się zmienia, głównie za sprawą nocnego melanżu, jaki urządzili sobie obaj bohaterowie w jednym ze sklepów ze słodyczami (prawie monopolowy)
Miarka się przebiera i miś ląduje w dzikich leśnych, górskich odstępach. Musi odnaleźć się w obcym sobie środowisku. Na domiar złego tego samego dnia rozpoczyna się sezon polowań, który ściąga całe rzesze myśliwych.
Czy Boguś sobie poradzi czy stanie się puszystą ozdobą czyjegoś kominka?
Jest to pierwsza tak wielka produkcja animowana Sony Pictures w technice CGI.
I na tym w zasadzie koniec. Poza walorami estetycznymi (bardzo ładnie zrobiona animacja, pełna efektów świetlnych) nic nowego nie wprowadza. Co więcej, od początku mamy wrażenie, że "to już kurcze gdzieś było".
A było!I nosiło tytuł "Shrek".
Podobieństw jest sporo- najważniejsza dotyczy pary głównych bohaterów - wielkiego, niezgrabnego niedźwiedzia (któremu brakuje tylko zielonego futra) oraz gadatliwego, nadpobudliwego jelonka (prawie osiołek! ;) ). Ponadto film jest skierowany do najmłodszej części widowni - rodzice będą raczej mieli większą radochę z tego, że ich dzieci się dobrze bawią, niż z samego filmu. Jest co prawda kilka wstawek będących komentarzami do polskiej sceny politycznej, ale są one rzadkością. Generalnie to prosta historia przyjaźni, odwagi, poświęcenia i wspólnej walki przeciw złu, oczywiście z hollywoodzkim zakończeniem, gdzie dobro zawsze zwycięża w krainie pełnej ciepłych barw.
Do plusów należy na pewno tłumaczenie/dialogi - Bartosz Wierzbięta zawsze jest w formie i zna swój fach - temu człowiekowi można zaufać. Drugi plus to głosy użyczone bohaterom - doskonale dobrane (zwłaszcza wiewióra!) i pasujące do danej postaci. A trzeci plus to parę scen, które zapadają w pamięć i wywołują salwy śmiechu na sali - jak np. scena z "porcelaną", czyli jak się załatwić w lesie i zdobyć przy tym odrobinę prywatności, będąc przyzwyczajonym do wszelkich wygód, jakie dają intymne cztery kąty. Kolejny fragment dotyczy występu misia grizzly dla zgromadzonej widowni, kiedy to w pokaz wplątuje się jelonek, czego wynikiem jest obdzieranie ze skóry i fruwające jelita ?
Studio Sony Picture próbuje dorównać innemu gigantowi - Pixarowi, nie wywyższając się i nie podnosząc poprzeczki, czyżby było to badanie gruntu? A może wkrótce zaskoczy nas czymś nowym? Czekamy na ciąg dalszy... bardziej spektakularny!
Napisał(a): panoramiks
Komentarze [1]
