Wywiad z Madeline - Data: 20.10.2007 - Ogladano: 775
Żeby ich posłuchać musielibyście odwiedzić www.myspace.com/madeline77. Ale już w grudniu Madeline planuje wydać swój solowy album. Jeśli interesuje was to wydawnictwo i to o co 2 Pac Shakur-a zapytałby Andy Chung, głowa i serce Madeline, powinniście przeczytać ten wywiad.
Antyportal: Cześć i dzięki za zgodę na ten wywiad. Czy możesz powiedzieć naszym czytelnikom coś na temat swojego zespołu? Może jakąś krótką historię Madeline, i kim właściwie są ludzie stojący za zespołem?
Madeline: Madeline zaczęło się oczywiście ode mnie, Andyego, piszącego muzykę w swoim pokoju w każdej wolnej chwili. Zebranie odpowiedniego składu zabrało mi trochę czasu, co wiązało się z kilkoma zmianami, ale teraz jesteśmy już gotowi aby pokazać światu czym jest Madeline. Cały materiał piszę sam, tak że praktycznie wszystkie kwestie związane z twórczością grupy spoczywają na moich barkach, ale mogę z dumą powiedzieć, że w końcu stoi za mną wspaniały zespół, i że oczekujemy kolejnych kroków w przód.
AP: Poznałem waszą muzykę dzięki ludziom, którzy w pewnym sensie, reklamowali muzykę Madeline umieszczając link do waszej strony na Myspace w swoich profilach na różnych forach internetowych. Zmierzam do tego, że Madeline jest prawdopodobnie niemożliwe do usłyszenia w polskich mediach. Jak to wygląda w Stanach?
M: Hmm, nie powiedziałbym, że cokolwiek jest niemożliwe. Dzięki internetowi sytuacja się polepsza i jeśli macie stacje radiowe (kiedy nasz album będzie już gotowy) bylibyśmy bardzo szczęśliwi mogąc wam wysłać nasze płyty. W Stanach oczywiście znajdujemy się w lepszej sytuacji, bo tu żyjemy, wiec mamy nadzieję jak najlepszy odbiór. Naszym celem jest dotarcie do wszystkich ludzi, wszędzie tam gdzie znajdą się tacy, którzy będą chcieli słuchać muzyki, bez względu na to skąd są, "ludzie to ludzie".
AP: Na samym początku utwory na waszym profilu na myspace były akustyczne, potem były bardziej elektryczne, tylko po to by znów stać się akustycznymi. Kiedy wasz album już ujrzy światło dzienne będzie bardziej akustyczny czy elektryczny, czy może jest jeszcze za wcześnie żeby to ocenić?
M: Nasz album jest w zamyśle zdecydowanie elektryczny, nie zapominając o esencji akustyczności, i będzie prawdopodobnie miał kilka akustycznych utworów tu i tam.
AP: Na swoim profilu na Myspace napisaliście, że wasz album jest obecnie w fazie tworzenia. Jak postępuje praca w studio?
M: Praca jakoś idzie, mamy nadzieję skończyć do czasu Świąt Bożego Narodzenia i to jest termin w którym postaramy się skończyć pracę. Nic nie gwarantuje, ale do tego czasu na pewno pojawi się singiel i zagramy kolejny koncert.
AP: Czy album ma już swoją nazwę?
M: Nie, nie ma. Chcesz nam pomóc go nazwać? Musimy jeszcze poczekać na inspirację w tym aspekcie, ale otrzymamy ją.
AP: Czy planujecie powstanie teledysku do którejś z waszych piosenek, i czy już zdecydowaliście się na singiel?
M: Tak, rozmawialiśmy z bardzo dobrym filmowcem i oczekujemy rozpoczęcia prac. Jesteśmy już zdecydowani co do singla, ale nie chcemy go jeszcze publicznie ujawniać. Powiem tylko, że jest to jedna z piosenek znajdujących się teraz na naszym profilu na Myspace.
AP: Czytając twoje wpisy na blogu zauważyłem, że masz bardzo mocną wieź z Bogiem.
M: A tak, wiele moich piosenek jest napisanych w odniesieniu do Boga, więź, wzloty i upadki jakie są z tym powiązane. Po przejściu długiego okresu nienawiści do Boga i tych, którzy wierzą w Boga, doszedłem do wniosku, że bez Boga jesteśmy tylko pyłem na wietrze. On mnie całkowicie definiuje i wszystko co robię nie może być zrobione bez Niego.
AP: Podczas Twojego wywiadu dla "Rock Biatches" wymieniłeś kilku artystów, ale tylko jednego dwukrotnie: Maynard-a James-a Keenan-a. Czy bardziej interesuje Cię "Maynard z A Perfect Circle", "Maynard z Tool", czy może "Maynard z Puscifer" Co jest w nim takiego, że chciałbyś z nim zaśpiewać?
M: Muszę przyznać, że najbardziej lubię Maynarda z Tool, jako że kocham Tool. Jego oryginalność jest cechą, która najbardziej mnie do niego przyciąga. Ale jedyną osobą, którą naprawdę podziwiam (nawet bardziej niż Keenan-a) jest Dave Gahan, jego śpiew, prezencja na scenie i muzyka są naprawdę inspirujące.
AP: Jaka jest pierwsza rzecz jaka przychodzi Ci na myśl, gdy słyszysz słowo Polska.
M: Hmm, nie mogę powiedzieć zbyt wiele, bo nie wiele wiem o Polsce, ale niczego bardziej nie pragnę niż tego by móc któregoś dnia przyjechać do Polski i zagrać tam wspaniały koncert dla wszystkich Polaków, dla was i wszystkich waszych czytelników. Uwielbiamy doświadczać nowych rzeczy i bylibyśmy zaszczyceni możliwością zobaczenia waszego wspaniałego kraju.
AP: Czy Madeline jest na dobrej drodze do stania się tym, czym chciałeś by się stało, czy są rzeczy które mogłyby ulec polepszeniu?
M: Uważam, że z tego co wiem, zmierza w dobrym kierunku. Nie potrafię przewidzieć przyszłości, ani nie jestem typem osoby, która by powiedziała "zapewniam, że będziemy świetni". Kiedy słyszę jak inni tak mówią uważam to za bardzo aroganckie, a ja nie jestem tego typu osobą. Tak naprawdę dążę do wyrażenia siebie w pełni i osiągnięciu dzięki temu spokoju ducha, i chyba chęć osiągnięcie tego celu - prawdziwego i całkowitego samospełnienia nigdy we mnie nie przestanie rosnąć
AP: Wasze motto na myspace brzmi "Zacznij coś...", czy Madeline jest tym "Czymś"?
M: (śmiech) W pewnym sensie tak. To przede wszystkim przesłanie do tych, którzy słuchają, aby zaczęli coś innego, bez względu na to ile mają lat. Aby się cofnęli jeszcze jeden krok w tył i spojrzeli na świat z innej perspektywy, i zobaczyli, co jest naprawdę prawdziwe, a co nie. Uważam, że w młodym wieku ludzie zwracają większą uwagę na to co jest ważne. Pytają siebie "Dlaczego tu jestem?", "Jakie jest moje przeznaczenie?". Z czasem, kiedy takie "realia" tego świata jak: znajdowanie pracy, utrzymanie się, płacenie czynszu, rachunki, ubezpieczenia, mają już we krwi koncentrują swój wzrok tylko na tych rzeczach, które mają przed sobą umniejszając wagę wszystkiego tego, co nie jest materialne jako będącego "dziecinnym" i "niedojrzałym". Uważam, że dziecinna niewinność może nauczyć nas więcej niż typowa dla dorosłych "dojrzałość".
AP: Powiedzmy, że możesz wziąć przepis na sukces od dowolnie wybranego muzyka. Kogo byś wybrał?
M: Muszę przyznać, że Tupac Shakur-a, Steven-a Curtis-a Chapman-a, James-a Hatfield-a, Maynard-a albo Dave-a Gahan-a z Depeche Mode. Nie chciałbym ich pytać "jak staliście się tak bogaci"? Spytałbym raczej jaka byłą podróż jaką dla Ciebie obmyślił Bóg? Jak doszło do postępu twojego rozwoju artystycznego? Tego typu rzeczy.
AP: Dzięki za wywiad i życzę wszystkiego najlepszego. Cześć.
M: Dziękuję Kosa, jestem bardziej niż zachwycony spotkaniem Ciebie i wszystkich tych, którzy to przeczytają, oczekujcie naszej płyty w Grudniu i wytrwajcie w Rocku przyjaciele.
Antyportal: Cześć i dzięki za zgodę na ten wywiad. Czy możesz powiedzieć naszym czytelnikom coś na temat swojego zespołu? Może jakąś krótką historię Madeline, i kim właściwie są ludzie stojący za zespołem?
Madeline: Madeline zaczęło się oczywiście ode mnie, Andyego, piszącego muzykę w swoim pokoju w każdej wolnej chwili. Zebranie odpowiedniego składu zabrało mi trochę czasu, co wiązało się z kilkoma zmianami, ale teraz jesteśmy już gotowi aby pokazać światu czym jest Madeline. Cały materiał piszę sam, tak że praktycznie wszystkie kwestie związane z twórczością grupy spoczywają na moich barkach, ale mogę z dumą powiedzieć, że w końcu stoi za mną wspaniały zespół, i że oczekujemy kolejnych kroków w przód.
AP: Poznałem waszą muzykę dzięki ludziom, którzy w pewnym sensie, reklamowali muzykę Madeline umieszczając link do waszej strony na Myspace w swoich profilach na różnych forach internetowych. Zmierzam do tego, że Madeline jest prawdopodobnie niemożliwe do usłyszenia w polskich mediach. Jak to wygląda w Stanach?
M: Hmm, nie powiedziałbym, że cokolwiek jest niemożliwe. Dzięki internetowi sytuacja się polepsza i jeśli macie stacje radiowe (kiedy nasz album będzie już gotowy) bylibyśmy bardzo szczęśliwi mogąc wam wysłać nasze płyty. W Stanach oczywiście znajdujemy się w lepszej sytuacji, bo tu żyjemy, wiec mamy nadzieję jak najlepszy odbiór. Naszym celem jest dotarcie do wszystkich ludzi, wszędzie tam gdzie znajdą się tacy, którzy będą chcieli słuchać muzyki, bez względu na to skąd są, "ludzie to ludzie".
AP: Na samym początku utwory na waszym profilu na myspace były akustyczne, potem były bardziej elektryczne, tylko po to by znów stać się akustycznymi. Kiedy wasz album już ujrzy światło dzienne będzie bardziej akustyczny czy elektryczny, czy może jest jeszcze za wcześnie żeby to ocenić?
M: Nasz album jest w zamyśle zdecydowanie elektryczny, nie zapominając o esencji akustyczności, i będzie prawdopodobnie miał kilka akustycznych utworów tu i tam.
AP: Na swoim profilu na Myspace napisaliście, że wasz album jest obecnie w fazie tworzenia. Jak postępuje praca w studio?
M: Praca jakoś idzie, mamy nadzieję skończyć do czasu Świąt Bożego Narodzenia i to jest termin w którym postaramy się skończyć pracę. Nic nie gwarantuje, ale do tego czasu na pewno pojawi się singiel i zagramy kolejny koncert.
AP: Czy album ma już swoją nazwę?
M: Nie, nie ma. Chcesz nam pomóc go nazwać? Musimy jeszcze poczekać na inspirację w tym aspekcie, ale otrzymamy ją.
AP: Czy planujecie powstanie teledysku do którejś z waszych piosenek, i czy już zdecydowaliście się na singiel?
M: Tak, rozmawialiśmy z bardzo dobrym filmowcem i oczekujemy rozpoczęcia prac. Jesteśmy już zdecydowani co do singla, ale nie chcemy go jeszcze publicznie ujawniać. Powiem tylko, że jest to jedna z piosenek znajdujących się teraz na naszym profilu na Myspace.
AP: Czytając twoje wpisy na blogu zauważyłem, że masz bardzo mocną wieź z Bogiem.
M: A tak, wiele moich piosenek jest napisanych w odniesieniu do Boga, więź, wzloty i upadki jakie są z tym powiązane. Po przejściu długiego okresu nienawiści do Boga i tych, którzy wierzą w Boga, doszedłem do wniosku, że bez Boga jesteśmy tylko pyłem na wietrze. On mnie całkowicie definiuje i wszystko co robię nie może być zrobione bez Niego.
AP: Podczas Twojego wywiadu dla "Rock Biatches" wymieniłeś kilku artystów, ale tylko jednego dwukrotnie: Maynard-a James-a Keenan-a. Czy bardziej interesuje Cię "Maynard z A Perfect Circle", "Maynard z Tool", czy może "Maynard z Puscifer" Co jest w nim takiego, że chciałbyś z nim zaśpiewać?
M: Muszę przyznać, że najbardziej lubię Maynarda z Tool, jako że kocham Tool. Jego oryginalność jest cechą, która najbardziej mnie do niego przyciąga. Ale jedyną osobą, którą naprawdę podziwiam (nawet bardziej niż Keenan-a) jest Dave Gahan, jego śpiew, prezencja na scenie i muzyka są naprawdę inspirujące.
AP: Jaka jest pierwsza rzecz jaka przychodzi Ci na myśl, gdy słyszysz słowo Polska.
M: Hmm, nie mogę powiedzieć zbyt wiele, bo nie wiele wiem o Polsce, ale niczego bardziej nie pragnę niż tego by móc któregoś dnia przyjechać do Polski i zagrać tam wspaniały koncert dla wszystkich Polaków, dla was i wszystkich waszych czytelników. Uwielbiamy doświadczać nowych rzeczy i bylibyśmy zaszczyceni możliwością zobaczenia waszego wspaniałego kraju.
AP: Czy Madeline jest na dobrej drodze do stania się tym, czym chciałeś by się stało, czy są rzeczy które mogłyby ulec polepszeniu?
M: Uważam, że z tego co wiem, zmierza w dobrym kierunku. Nie potrafię przewidzieć przyszłości, ani nie jestem typem osoby, która by powiedziała "zapewniam, że będziemy świetni". Kiedy słyszę jak inni tak mówią uważam to za bardzo aroganckie, a ja nie jestem tego typu osobą. Tak naprawdę dążę do wyrażenia siebie w pełni i osiągnięciu dzięki temu spokoju ducha, i chyba chęć osiągnięcie tego celu - prawdziwego i całkowitego samospełnienia nigdy we mnie nie przestanie rosnąć
AP: Wasze motto na myspace brzmi "Zacznij coś...", czy Madeline jest tym "Czymś"?
M: (śmiech) W pewnym sensie tak. To przede wszystkim przesłanie do tych, którzy słuchają, aby zaczęli coś innego, bez względu na to ile mają lat. Aby się cofnęli jeszcze jeden krok w tył i spojrzeli na świat z innej perspektywy, i zobaczyli, co jest naprawdę prawdziwe, a co nie. Uważam, że w młodym wieku ludzie zwracają większą uwagę na to co jest ważne. Pytają siebie "Dlaczego tu jestem?", "Jakie jest moje przeznaczenie?". Z czasem, kiedy takie "realia" tego świata jak: znajdowanie pracy, utrzymanie się, płacenie czynszu, rachunki, ubezpieczenia, mają już we krwi koncentrują swój wzrok tylko na tych rzeczach, które mają przed sobą umniejszając wagę wszystkiego tego, co nie jest materialne jako będącego "dziecinnym" i "niedojrzałym". Uważam, że dziecinna niewinność może nauczyć nas więcej niż typowa dla dorosłych "dojrzałość".
AP: Powiedzmy, że możesz wziąć przepis na sukces od dowolnie wybranego muzyka. Kogo byś wybrał?
M: Muszę przyznać, że Tupac Shakur-a, Steven-a Curtis-a Chapman-a, James-a Hatfield-a, Maynard-a albo Dave-a Gahan-a z Depeche Mode. Nie chciałbym ich pytać "jak staliście się tak bogaci"? Spytałbym raczej jaka byłą podróż jaką dla Ciebie obmyślił Bóg? Jak doszło do postępu twojego rozwoju artystycznego? Tego typu rzeczy.
AP: Dzięki za wywiad i życzę wszystkiego najlepszego. Cześć.
M: Dziękuję Kosa, jestem bardziej niż zachwycony spotkaniem Ciebie i wszystkich tych, którzy to przeczytają, oczekujcie naszej płyty w Grudniu i wytrwajcie w Rocku przyjaciele.
Napisał(a): kosa
Komentarze [4]
