Wywiad z zespołem Requiem - Data: 03.07.2008 - Ogladano: 1266

Rozmowa z muzykami zespołu Requiem na Festiwalu Muzyki Niemechanicznej Around The Rock.

- Jesteście w trakcie przygotowywania nowej płyty, dzisiaj na koncercie zaprezentujecie nowy materiał czy musimy na niego poczekać aż do premiery?
- Buła: Przygotowania do nagrania płyty trwają dość długo, dlatego regularnie gramy materiał zarówno stary jak i nowy.

- Ile czasu zostało do końca realizacji?
- Thomas: Musimy nagrać jeszcze kilka wokali. Niestety nie da się wymienić strun głosowych (śmiech), dlatego tyle to trwa.
- Beny: Ukończonych mamy pięć kawałków i za tydzień planujemy zakończenie sesji. Myślę, że do końca wakacji płyta będzie gotowa.

- Jak oceniacie swoje szanse w dzisiejszym konkursie?
- Buła: Wiemy, że nie wygramy (śmiech). Nikt nam nie powiedział, że tu jest jakikolwiek konkurs! Przyjechaliśmy na festiwal. Uznaliśmy, że jest on na tyle ważny, że warto pokazać się tu, nawiązać nowe znajomości. Szanse oceniamy na marne.
- Beny: Nie nastawiamy się na wygraną. Przy bardziej licznych zespołach robiących większe szoł wypadamy raczej słabo.

- Na taki festiwal przygotowujecie repertuar pod publiczność, czy pod jury?
- Buła: Przede wszystkim mając tak mało czasu musimy zagrać materiał, który wpada w ucho i zostanie zapamiętany. Granie knajpiane jest już inne -szybsze, z wykopem.
- Tomas: Uważam, że publiczność jest bardzo ważna! Też ma głos, nawet jeślim nie ma on wpływu na nagrodę.

- Wpadające w ucho utwory są raczej proste, a dla jury pewnie ważniejsze są umiejętności techniczne, wokalne...
- Beny: Myślę, że nasza muzyka jest na tyle charakterystyczna, że po koncercie w każdym coś zostanie. Często ludzie podchodzą do nas i mówią, że dawno nie bawili się tak dobrze. Gramy dla ludzi, a nie dla jury i dlatego dostajemy czasem po dupie. Szalejemy na scenie nie patrząc na technikę. Niestety odbija się to na wynikach.

- Granie w trójkę to spore zubożenie instrumentarium. Nie myślicie o rozbudowie składu?
- Buła: Myślimy, szczególnie Beny. Kiedy pojawi się druga gitara będzie mógł bez ograniczeń rzucać się po scenie (śmiech).
- Beny: Dokładnie. Gitara mnie ogranicza. Czasem ciężko jest poprawnie zagrać jednocześnie śpiewając i dając show.

- Jak u was powstają utwory?
- Beny To, że jest nas tylko trzech pozwala nam rozumieć się bez słów. Jesteśmy zwarta grupą. Kawałki zwykle tworzę ja. Przesyłam później chłopakom pierwszą wersję. Aranżacje tworzymy już razem. No, a potem szlifujemy kawałek. Gdyby jednak pojawił się nowy gitarzysta z pomysłami chętnie odstąpiłbym mu pola.

- Dziękujemy za rozmowę i trzymamy kciuki.
- Dzięki.

Rozmawiali: mim i wojtek

1

Napisał(a): mim&wojtek